Kobiety w XXI wieku przez niektóre “męskie kręgi” nadal traktowane są przez pryzmat “słabej płci”, co jest może nie do końca jest obraźliwe, ale z pewnością irytujące.  Określenia, którymi mężczyźni “opasali” płeć przeciwną nie koniecznie pasują do “wyzwolonej kobiety” XXI wieku.

Nieco historii

Kobiety od wieków były traktowane inaczej niż mężczyźni. Aż do roku 1789. Ten rok był przełomowy dla kobiet, bo właśnie wtedy we Francji, a dokładniej podczas rewolucji francuskiej miała swój początek  emancypacja kobiet. Dotychczas kobiety były poddane całkowitej kurateli mężczyzn.  nie posiadały żadnych praw publicznych. Żony podlegały mężom, a jedynie wdowy posiadały minimalną niezależność.

Dopiero, kiedy nastała epoka romantyzmu, kobiety zyskały wielu zwolenników wśród mężczyzn. Romantyzm głosił, że kobiety są wspaniałymi istotami, które zasługują na takie samo traktowanie i przywileje, jak i mężczyźni. Wielu artystów i “ludzi światłych” krytykowało w swoich pracach zniewolenie kobiet, które później były publikowane. Z powodu ciągłego przesiedlania się ludzi ze wsi do miast w poszukiwaniu lepszej pracy, sprawa o przyznanie praw kobietą była przez te publikacje  w każdy możliwy sposób nagłaśniana.

W epoce romantyzmu zwiększyła się liczba kobiet uczących się, było coraz więcej żeńskich szkół, choć na razie tylko na poziomie podstawowym, ale jednak “męski świat” i jego przywileje zaczął otwierać się także dla kobiet. Lecz, chociaż  kobiety podejmowały prace na podobnych stanowiskach, co mężczyźni, to  ich płace były o 2/3 niższe niż mężczyzn, a forma i czas wykonywania zawodu taka sama.  Ponad to kobiety zawsze były bardziej kontrolowane i wytykano im wszystkie błędy…

W 1882 roku we Francji zostało wydane pierwsze feministyczne pismo “Trybuna kobiet”, gdzie publikowano wiele haseł i myśli przewodnich, o kobiecym ucisku społecznym. To pierwsze kobiece pismo wzbudziło wiele kontrowersji, jednak, emancypacja zdobywała coraz więcej zwolenników, nie tylko płci żeńskiej.

Aby podnieść swoją pozycje w społeczeństwie, kobiety wymyśliły również, będą zakładać prywatne kampanie na rzecz  pomocy pokrzywdzonym dzieciom, podrzutkom i  prostytutkom. Pokazały przez to, że aby zaistnieć w “męskim życiu publicznym” potrafią również o coś walczyć. I to był “strzał w dziesiątkę”, gdyż ówcześni magnaci zauważyli w końcu kobiecą siłę. Na reszcie kobieta przestała być tylko poddaną, bez prawa głosu, lecz również wysłuchaną i zdobywającą poparcie wśród mężczyzn.  A “słaba płeć” –  przestała być słaba!

 

 

Jakie określenia są najbardziej irytujące dla kobiety w XXI wieku?

W XXI wieku w wielu męskich środowiskach, kobieta nadal traktowana jest jako, “niższy poziom”.  Bo przecież “baba, to baba”. Powinna zająć się tym do czego jest stworzona, czyli rodzeniem dzieci i opieką nad nimi.  Mężczyźni bardzo się irytują, kiedy kobieta jest bardziej wykształcona, ma większą wiedzę, lepiej radzi sobie z logistyką, zawodami technicznymi, a przede wszystkim zarządzaniem.

To jest dla niektórego faceta nie do pojęcia. Męska duma nie potrafi przyjąć do świadomości, że kobieta jest bardziej wytrzymała na ból i związane z następstwa.  porażki. Potrafi szybciej  skoncentrować się  na odbudowie życiowych, lub zawodowych ruin. Kobiecy instynkt podpowiada jak zażegnać kłopoty w pracy i życiowe porażki. Mężczyźni w XXI nadal mylą siłę mięśni, z siłą umysłu. Dlatego kobieca siła w świecie równouprawnienia jest dla “męskiego rodu” nie do zrozumienia.

 

 

Jakie określenia są najbardziej irytujące dla kobiety w XXI wieku?

Polskie kobiety, które podczas sondy zostały  zapytane o to –  jakie określenia są dla nich najbardziej irytujące w XXI wieku? –  odpowiedziały jednym słowem

  • Baba za kierownicą – czyli jazda samochodem 

  • Kura domowa – opieka nad dziećmi

  • Nie szef lecz – matka Polka 

No cóż. Panowie nigdy nie docenią damskiej kreatywności. Czy to duma, czy zazdrość, a może seksualne pragnienia?

Odpowiedź należy do Ciebie!

Przeczytaj także podobne artykuły:- 

Leave a Reply